Parafia pw. Wszystkich Świętych Sobienie Jeziory

DIECEZJA
SIEDLECKA

   

19 października 2017 r. Imieniny obchodzą: Piotra, Michała, Ziemowita

     
LITURGIA SŁOWA



Czytania:
Rz 3,21-29; Ps 130,1-6; J 14,6
Ewangelia:
Łk 11,47-54

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

Galerie zdjęć
Uroczystość odsłonięcia tablicy pamięci fundatorów kościoła
Boże Ciało 2017
Finały ligi ministrancko-lektorskiej
Parafialna Pielgrzymka do Fatimy
Dekanalne Spotkanie Młodzieży 2017
Pielgrzymka mężczyzn 2017
Procesja Rezurekcyjna 2017
Wigilia Paschalna 2017
Wielka Sobota 2017
Wielki Piątek 2017
Wielki Czwartek 2017
Droga krzyżowa ulicami Sobień 2017
Niedziela Palmowa 2017
Spotkanie z p.prof.Bogdanem Chazanem
Turniej tenisa stołowego o puchar wójta i proboszcza 2017
Koncert kolęd 2017
VIII Piesza Pielgrzymka do Góry Kalwarii
Kongres różańcowy
ŚDM 2016
Bierzmowanie 2016
Chór Rodzinny Kraj
KSM - przygotowanie do SDM
Turniej tenisa stołowego
Nasi ministranci i lektorzy 23.11.2014
Wyjazd młodzieży do Taize
Wsród misjonarzy w Camerunie
Spotkanie z biskupem
Hyacinthem Egbebo z Wikariatu Apostolskiego Bomadi w Nigerii
wizytacja ks. bpa
Zbigniewa Kiernikowskiego
Zdjęcia kościoła parafialnego
Pomoc dla Powodzian z gminy Wilków od Parafian z Sobień - Jezior
Zdjęcia Ks. Bernarda z Ugandy
Galeria zdięć parafii Sobienie Jeziory
Chór Parafialny
Spotkanie z Siostrą Amabils, misjonarką z Kenii
25 lecie święceń kapłańskich ks. Proboszcza
 
Serwis informacyjny KRP

Spotkanie z harcerzami z Czeremchy

Utrudnienia na DK - 2

Remont ul. 3 Maja: zamkną kolejny odcinek ulicy

Kino Helios Siedlce - repertuar

Dwie Korony w Kinie Wenus w Janowie Podlaskim

Serokomla: Uroczyste otwarcie budynku zaplecza boiska wielofunkcyjnego

Studentki w mundurach czytały dzieciom

W Białej Podlaskiej dyskutowano o tym jak sobie radzić z trudnymi zachowaniami osób z autyzmem

Siedlce: dyskutowali o cyberbezpieczeństwie

Jarosław Głowacki: Szczyt gospodarczy to szansa dla Siedlec /VIDEO/

Sprawdż, czy znasz swoje miasto

Słuchaj na żywo KRP


        

 
MENU
Informacje o parafii
Księża
Kontakt
Poradnia Rodzinna
Chór Parafialny
Bractwo Świetej Barbary
KSM
Parafialny Zespół Caritas
Lektorzy i Kantorzy Grafik
Rada Parafialna
Cmentarz Parafialny
 
Aktualności
Informator Parafialny
Święty Józef
Czynności poprzedzające zawarcie małżeństwa sakramentalnego
Prawo do nauczania religii
Aby dobrze przeżyć te dni... Triduum Paschalne cd.
Biskup Siedlecki - Wskazania w sprawie udzielania sakramentów
Powstanie Styczniowe - Zambrzyków
Wykład dr M.Rombla z okazji wmurowania tablicy upamietniającej fundatorów koscioła
Projekty ołtarza Miłosierdzia Bożego w kościele
 
LINKI
Cmentarz Parafialny
Diecezja Siedlecka
Podlaskie Echo Katolickie
Fronda.pl Portal Poświęcony
Caritas Sobienie Jeziory
EKAI
Episkopat
Mateusz
Opoka
Nasz Dziennik
Radio Maryja
Adonai
Miłosierdzie Boże
Fatima 1
Wiara.pl
Brewiarz
Pomoc Kościolowi w Potrzebie
Podstawowe informacje o sektach i psychomanipulacji
Loretanki
Modlitwy
Europa dla Chrystusa
Pro memoria dotyczące Mszy gragoriańskich
 
 
Liczniki
 
Bractwo Świetej Barbary
 
 

 

 

 

MARIUSZ ROMBEL HISTORYA PAROCHIAE GRODZISCENSIS, RADVANCOVIENSIS ET VARSEVICENSIS

MARIUSZ ROMBEL, Sobienie Biskupie 2011

„KULT ŚW. BARBARY W PARAFII SOBIENIE JEZIORY. Wykład na dzień odnowienia Bractwa św. Barbary w Sobieniach Jeziorach w dniu 2 września 2011 roku”


W latach 60 XVIII w., jeszcze szerzej nieznany Jacek Jezierski odziedziczył wieś Sobienie Szlacheckie, w której wybudował murowany pałac i nazwał ją Sobieniami Murowanymi. Później miał w nim gościć króla Poniatowskiego. Jezierski był wybitnym politykiem i przedsiębiorcą, więc szybko dorobił się pokaźnego majątku. W 1775 r. został kasztelanem łukowskim i wszedł w posiadanie wielu miejscowości w okolicy, lecz w końcu w jego rękach pozostały oprócz Sobień Murowanych jedynie Kiełczewskie, Zambrzyków, Radwanków, część Śniadkowa i Szymonowic.
Jezierski widział upadek Rzeczypospolitej i próbował temu zaradzić publikując różne pisma polityczne, a także przemawiając na sejmach i sejmikach. Zainteresowały go manufaktury żelazne, kupił kilka wsi z kuźnicami na Kielecczyźnie, z nadzieją spojrzał także na leżące blisko stolicy Sobienie. Stało się to zapewne nagle, w pocz. lat 80 XVIII w. Na nową osadę wybrał wzgórze nad Wisłą, lokował tam miasteczko nazwane Jeziory, wymienione po raz pierwszy w dokumentach w 1782 r. W tymże roku nabył też pierwszą kuźnicę w Maleńcu pod Opocznem. Do nowej wsi sprowadził osadników ze Śląska i Saksonii , stąd do dziś wielu ich potomków nosi niemiecko brzmiące nazwiska. Koło Jezior, kasztelan zbudował wielkie kuźnie, czyli pierwszą w Polsce „fabrykę kos w Sobieniu.” Jak pisał Dziennik Handlowy w 1786 roku, „tey fabryki dziedzic nie trzyma, ale ią puszcza maystrom i wyrobione od nich kosy zakupuje, płacąc za każdą po gr 27, za 100 kos płaci zł 90, gdyby każdą odsprzedał za zł 1 na zł 90, zyskiwałby 10 zł, co nie jest małym procentem” - wylicza Jezierskiego gazeta, zauważając jednocześnie, że „niedostatek w Kraju naszym tey natury fabryk (…) wiele szkody przynosi.” Ponadto postawił tu manufakturę pończoszniczą, w której „przeszło 200 czerwonych złotych z kóz swych profitował, kazawszy przędzy z nich naprząść swym pończosznikom bardzo wiele pięknych pończoch narobić.” Fabryki funkcjonowały wzorowo i dawały pokaźne zyski, tym bardziej, że produkcja nie mogła sprostać zapotrzebowaniu. Jak sam pisał, ówczesnej Polsce brakowało 2 mln sztuk kos. Poza tym fabryki Jezierskiego produkowały żelazne urządzenia domowe na użytek okolicznych chłopów, no i oczywiście świadczyły usługi kowalskie. Na przełomie XVIII i XIX w. zakłady przemysłowe, m. in. 8 fryszerek w Maleńcu, wielki piec w Miedzieży oraz fabryka w Sobieniach dawały stal porównywalną ze szwedzką. Wyrabiano tam kosy, piły, toporki, pilniki, żelazka, młynki do kawy, zgrzebła, siekierki, łopatki blaszane, które miały łatwy zbyt. Motywem założenia Fabryki kos w Świnkowie pod Miedzieżą oraz „Sobieniu koło Warszawy” było zapobieżenie sprowadzania sierpów i kos z Austrii, Prus i Anglii oraz wychodzenia z tego powodu pieniędzy z kraju.
Wzrosła znacznie liczba ludności we wsiach kasztelana, nowi osadnicy potrzebowali bliskiego miejsca do modlitwy. Także i Jezierski chciał mieć pod Warszawą własną rezydencję. Jednak ze wsi dominium daleko było do kościoła parafialnego w Warszewicach, od 1736 r., po przeniesieniu świątyni z Radwankowa, droga ta wydłużyła się o 5-7 km. Wydaje się, że i sam kasztelan nie cieszył się uznaniem plebana warszewickiego. Jak podaje Krystyna Zienkowska, autorka biografii Jacka Jezierskiego, w 1775 r. ze szkodą dla proboszcza, wykorzystując swe wpływy na sejmie i w Trybunale Koronnym, zdołał Jezierski wymusić zgodę ks. prof. Grzegorza Oczkowskiego na wymianę dochodowych folwarków w Wysoczynie i Radwankowie z brzegiem Wisły, w zamian za inne bliżej niewskazane lub za odszkodowaniem. Obiecywał Jezierski plebanowi, że „podobną część (…) z równą intratą, lub casu incorespondentiae z dodatkiem proporcjonalnej sumy odda, czyli też całkowitą sumę na dobrach czystych ulokowaną (…) Kościołowi okaże.” Poza tym kasztelanowi przydzielono dzierżawy królewszczyzn w Dziecinowie i Osiecku, pomimo iż ich dotychczasowi posesorowie Bielińscy ostro protestowali.
Prawdopodobnie niedługo po założeniu Jezior, kasztelan wybrał jeden ze spichlerzy nad Wisłą na potrzeby duchowe wiernych. A był to okres, kiedy o budynku kościoła decydował fundator, nie zaś władza biskupia. Możliwe, że wynajął jakiegoś komendatariusza, księdza do odprawiania nabożeństwa w drewnianym spichlerzu, bowiem pomoc proboszcza z Warszewic była mało prawdopodobna, zważywszy na niekorzystną transakcję folwarkami.
W owym czasie dochody plebanii warszewickiej liczyły się do największych w Polsce, zaś Jezierski wszedł do stronnictwa umiarkowanych reform i zaczął się domagać konfiskaty majątków kościelnych na rzecz państwa. Pieniądze ze sprzedaży dóbr miały pokryć potrzeby wystawienia 100 tys. armii do obrony kraju. Kiedy w 1776 r. na jaw wyszły afery związane z malwersacjami przy likwidacji dóbr jezuickich, Jezierski zawzięcie potępiał kradzieże, ale w obronie tzw. Komisji Rozdawniczej Dóbr Pojezuickich wystąpił ówczesny kanclerz Andrzej Młodziejowski, notabene bp poznański, w którego gestii leżało zatwierdzenie parafii w Sobieniach. Kolejną odsłonę konfliktu Jezierskiego z bogatym duchowieństwem można było oglądać podczas Sejmu Czteroletniego. Kasztelan domagał się wtedy nie tylko sprzedaży majątków kościelnych, ale też zubożenia plebanów, którym państwo miało wypłacać pensję urzędniczą. W rozprawie „Zgoda i niezgoda” proponował przeznaczyć dziesięciny na fundusz wojskowy. W obronie uposażeń duchownych wystąpił sam prymas Michał Poniatowski – administrator diecezji poznańskiej i delegowany przez niego ks. Wojciech Leszczyc-Skarszewski, później bp lubelski. Problem jednak w tym, że niektórzy reformatorzy oświeceniowi próbowali znajdować fundusze na ratowanie kraju wszędzie tylko nie we własnej kieszeni. Dobra kościelne były bardziej opodatkowane, płacono podatek 20 grosza i dodatkowo dobrowolną opłatę subsydium charitativum. Jezierski natomiast sprzedawał swoje kosy dla wojska, lecz i tak pieniądze brał dla siebie i mimo wpływów u króla Polski, a potem u cesarza Austrii nie mógł mieć własnej parafii.
Trzeba było czekać wiele lat na erekcję parafii w Sobieniach, ale przeszło 20 letnia działalność kościółka-spichlerza zachowała się w ludowych podaniach. O istnieniu w Jeziorach nieerygowanej parafii świadczy również testament Jacka Jezierskiego z 28 III 1796 r., w którym przekazuje synowi, Karolowi, swe dobra i prawa, m.in. „prawo prezentowania proboszczów.” Przy tym wymienia wsie Sobienie Murowane, Kiełczewskie, Zambrzyków, Trzciankę, Jeziory i części w Szymonowicach, więc wypada, że jedynie w Jeziorach mogła istnieć parafia. Hrabia Jacek nie doczekał zgody biskupiej, zmarł 23 XI 1805 r. w Otwocku Wielkim, zaś w 5 marca roku następnego jego szczątki złożono w podziemiach nowego murowanego kościoła w Jeziorach.
Planami nowej parafii zajął się Karol Jezierski, patriota, dobry i wyrozumiały dziedzic, który znalazł uznanie współczesnych. 23 XI 1804 r. uzyskał on patent cesarki na założenie kościoła parafialnego i nowej parafii w miasteczku Jeziory. Wówczas to zapewne zaczęto budować kościół murowany. 28 kwietnia 1806 r. hrabia Karol dokonał erekcji parafii pw Wszystkich Świętych aktem uczynionym w Sobieniach Szlacheckich, który został dany do archiwum ziemskiego w Siennicy trzy dni później. Kasztelanic uprosił kolejnego proboszcza warszewickiego, ks. Macieja Wrotnowskiego na wyzbycie się kilku wsi. Taka lokacja wymagała również zgody biskupa. Przełom XVIII i XIX w. cechowały liczne zmiany granic diecezji, ostatecznie w 1805 r. okolice Sobień trafiły pod zarząd katedry lubelskiej, na której siedział dawny adwersarz kasztelana Jacka – bp Wojciech Leszczyc-Skarszewski. Dawne urazy pozostały, dlatego biskup zgodził się na erekcję parafii dopiero po śmierci kasztelana. 8 października 1808 r. w dekrecie krasnostawskim pisze, że to Karol uposażył nowy kościół parafialny, jak gdyby jakiś inny już w Jeziorach istniał. Hrabia wystawił nieduży budynek murowany z małą wieżyczką. W 1810 r. fundator kazał wmurować na frontonie świątyni tablicę ku czci właściwego autora wielkiego dzieła, jakim było powstanie osady Jeziory: „Jaśnie Wielmożnemu hrabi Jezierskiemu, kasztelanowi łukowskiemu, kawalerowi Orderu św. Stanisława, założycielowi tego miejsca, wdzięczny syn.” Do nowej parafii jezierskiej odeszły wsie Jeziory, Sobienie Szlacheckie, Kiełczewskie, Zambrzyków, Zuzanów, Sewerynów, Śniadków, Piwonin.
Rzemieślnicy z Saksonii, Śląska i Małopolski przynieśli do Jezior szczególny kult do św. Barbary, której wstawiennictwo chroni od wszelkich niebezpieczeństw, a szczególnie w godzinie śmierci. Imię świętej pochodzi z greckiego słowa „barbaros”, znaczącym tyle, co cudzoziemiec, bowiem Grecy każdego, kto mówił obcym językiem, czyli „bar, bar, bar”, nazywali barbarzyńcami. Z tego urosło dość popularne imię, które nadał swej córce bogacz Dioskur z Nikomedii koło Konstantynopola żyjący w III w. w Cesarstwie Rzymskim. Ojciec chciał ją oszczędzić przed złymi wpływami świata, dlatego umieścił córkę w wieży i przysyłał nauczycieli, wśród nich wielkiego myśliciela chrześcijańskiego Orygenesa, który nawrócił Barbarę do prawdziwej wiary. Barbara ślubowała wówczas dozgonną czystość, a rozgniewany Dioskur wydał ją pogańskim władzom prowincji, w końcu nie mogąc wymusić z niej zaparcia się Chrystusa, zabił mieczem swą córkę. Stało się to w roku 306 za panowania cesarza Maksymiana. W sztuce przedstawia się Barbarę, dziewicę i męczennicę, z mieczem, od którego zginęła oraz z kielichem, bowiem anioł miał jej dawać Komunię Św. W tle świętej zawsze jest wieża – symbol więzienia.
Kult świętej szybko się rozprzestrzenił w cesarstwie, a do Polski dotarł już w XI w. Szczególnie żywy jest na Śląsku. Barbara stała się patronką zawodów niebezpiecznych, górników, kowali, rybaków, tkaczy i węglarzy. Wszyscy oni zagrożeni byli nieprzewidzianymi wypadkami, „nagłą i niespodziewaną śmiercią”. Łatwo było, bowiem zginąć w kuźnicy wyrabiającej kosy, w fabryce pończoszniczej, a także łowiąc ryby w Wiśle. Ludzie z tymi profesjami przybywali od 1782 r. do Jezior i zaszczepili nowe nabożeństwo do świętej. Osadnicy śląscy przynieśli do Sobień również ideę Bractwa Św. Barbary. Pierwsze takie zgromadzenia zaczęły powstawać, kiedy górnicy ze śląskich wsi próbowali się samoorganizować. Ruch wziął początek od bractwa utworzonego w 1747 r. w Tarnowskich Górach. Stowarzyszenie sobieńskie zostało zatwierdzone 10 marca 1812 r. Biskup Skarszewski odnotował, że „wierni prosili go o kanoniczne zatwierdzenie bractwa, które oni spontanicznie między sobą utworzyli”. Od początku istnienia stowarzyszenie sobieńskie grupowało członków, których zadaniem była głównie służba świątyni, a w szczególności oświetlanie kościoła, m.in. „oliwy do lampki wieczystej, płonącej dzień i noc przed Najświętszym Sakramentem.” Uderza, więc podobieństwo do górników, którzy też musieli świecić lampami w ciemnych chodnikach kopalni. Bp Skarszewski na mocy reskryptu papieskiego nadał Bractwu odpusty w święta: „Nawiedzenia i Oczyszczenia NMP, w niedzielę zapustną oraz w dzień przyjęcia do Bractwa pod zwykłymi warunkami.” Ustanowiono też ołtarz św. Barbary „z przywilejem odpustu zupełnego przywiązanego do Mszy św. odprawianych przy nim za dusze zmarłych członków Bractwa.” Dziś w nim umieszczony jest obraz Patronki stowarzyszenia namalowany w 1898 r. przez M. Jasiewicza. Bractwo po wojnie upadło. Z tej dawnej inicjatywy nowych osadników parafii warszawickiej pozostały jedynie uroczystości odpustowe odprawiane co roku 4 grudnia w święto ich Patronki, św. Barbary.
Pierwszym plebanem nowej parafii został marianin ze Skórca, ks. prof. Sylwester Lechniewicz prezentowany przez hrabiego kolatora Karola Jezierskiego, a zatwierdzony przez bpa Skarszewskiego 23 VIII 1809 r. Urodził się w 1756 r. na Litwie, w zakonie początkowo był kaznodzieją, lektorem w końcu prezydentem i od 1791 r. prokuratorem generalnym w Rzymie. W 1779 r. świeceń kapłańskich udzielił mu sufragan brzeski Jan Szyjkowski. Ukończył studia filozoficzne, teologię dogmatyczną i moralną, sprawował funkcję profesora. W 1796 roku był wysłannikiem zakonnym do Rzymu, gdzie uzyskał zezwolenie papieskie na utworzenie dwóch nowicjatów w Raśnej i Skórcu. Po opuszczeniu parafii sobieńskiej w marcu 1816 r. osiadł w klasztorze korabiewskim w Puszczy Mariańskiej, gdzie „zmarł tknięty paraliżem” 2 kwietnia 1822 r. Tam też spoczywa. Po nim na krótko do Jezior przybył w charakterze administratora pleban z Goźlina, ks. Teodor Nowicki. Pomagali tu również księża z Warszawic, Maciej Wrotnowski i Józef Tarkowski.
Stan terenów wydzielonej parafii jezierskiej obrazuje wizytacja dokonana przez bpa Skarszewskiego w 1810 r. Parafia liczyła 960 dusz katolickich oraz 20 niekatolików i 80 żydów. Parafianie jezierscy, do niedawna warszawiccy, wg bpa lubelskiego „są dosyć ulegli, chętni do kultu Bożego i do służby Bożej. Ale jest i kąkol wśród pszenicy. Nie ma grzeszników publicznych, takich jak konkubinariusze, wróżbici, lichwiarze, bluźniercy, małżonkowie rozdzieleni bez pozwolenia sądu, głosiciele błędów lub fałszywej wiary. Publicznie nie przestępują ani Bożych ani kościelnych przykazań. Co się tyczy rzeczy koniecznych do zbawienia, to znają i konieczne środki i przykazania. Nie zachowują między sobą jawnej nienawiści, ani wrogości. Nie słyszy się, aby były wśród parafian zabobony, uprawianie czczych rzeczy. Nie urządzają praktyk, które by raczej wzbudzały śmiech niż pobożność. Także podczas pogrzebów nie stosują obrzędów trącących pogaństwem.” Parafia Sobienie Jeziory istnieje do dnia dzisiejszego. Jej dzieje wyczerpująco opisał jeden z największych synów tej parafii, ks. Jerzy Cygan, w zakonie kapucynów Ojciec Marian z Sobień Szlacheckich.

1.J. M. Cygan OFMCap. „Sobienie Szlacheckie – majątek rodowy Jezierskich, jego przynależności i dzieje”, s. 33-34 /w/ „Rocznik Bialskopodlaski”, t. VII, 1999.
2.Zdaniem Jana Kępkowicza, kierownika szkoły sobieńskiej, rzemieślnicy pochodzili z Holandii i Niemiec, stąd w Sobieniach tyle obcych nazwisk. J. M. Cygan OFMCap., „Dzieje parafii Sobienie Jeziory”, Biała Podlaska 2001, s. 305-306. T. Mencel „Galicja Zachodnia 1795-1809”, Lublin 1975, s. 226
3.Fabryką kos wg Jana Kępkowicza była kuźnia w Sobieniach Szlacheckich. J. M. Cygan OFMCap., „Dzieje parafii Sobienie Jeziory”, Biała Podlaska 2001, s. 306. T. Korzon „Wewnętrzne dzieje Polski za Stanisława Augusta Poniatowskiego”, t. 2, 1897, s. 319-320. „Historia Kultury Materialnej Polski w zarysie”, t. IV „Od połowy XVII do końca XVIII wieku”, 1978, s. 166. T. Korzon „Odrodzenie w upadku”, PIW 1975, s. 222. K. Bauer „Wojsko koronne powstania kościuszkowskiego”, Warszawa 1981, s. 16. W. Rusiński „Rozwój gospodarczy ziem polskich w zarysie”, Warszawa 1973, s. 166. A. Czaja „Lata wielkich nadziei. Walka o reformę państwa polskiego w drugiej połowie XVIII w.”, Warszawa 1992, s. 171. S. Herbst „Z dziejów wojskowych powstania kościuszkowskiego 1794 roku”, Warszawa 1983, s. 36. E. Kotarski „Trzymajmy się morza. Problemy morza w opinii Rzeczypospolitej XVIII wieku”, Gdańsk 1985, s. LXXXI. W. Rusiński „Zarys historii gospodarczej Polski na tle dziejów gospodarczych powszechnych”, Poznań 1978, s. 52. S. Grzymałowski, K. Chorzewski „Produkcja maszyn i narzędzi rolniczych w Polsce w latach 1805-1918. Materiały do dziejów techniki budowy maszyn”, Wrocław-Warszawa-Kraków 1970, s. 86. K. Bauer „Blaski i cienie insurekcji kościuszkowskiej”, Warszawa 1982, s. 13.
4.Dziennik Handlowy, r. I, cz. I, II, III, styczeń, luty, marzec 1786, s. 41-41. J. Osiński ks. Scholarum Piarum „Opisanie polskich żelaza fabryk”, Warszawa 1782, s. 65.
5.B. Grochulska, W. Pruss „Z dziejów rzemiosła warszawskiego”, Warszawa 1983, s. 238. „Historia Kultury Materialnej Polski w zarysie”, t. IV „Od połowy XVII do końca XVIII wieku”, 1978, s. 149. M. Bogucka „Warszawa w latach 1526-1795”, Warszawa 1984, s. 343. M. M. Drozdowski, A. Zahorski „Historia Warszawy”, Warszawa 1981, s. 121. J. Kamińska, I. Turnau, M. Bogucka „Zarys historii włókiennictwa na ziemiach polskich do końca XVIII wieku”, Wrocław 1966, s. 576.
6.K. Zienkowska „Jacek Jezierski, kasztelan łukowski (1722-1805). Z dziejów szlachty polskiej XVIII w.”, Warszawa 1968, s. 107-110.
7.T. Mencel „Galicja Zachodnia 1795-1809”, Lublin 1975, s. 226.
8.J. Kołaczkowski „Wiadomości o fabrykach i rękodziełach w dawnej Polsce”, Warszawa 1881, s. 34.
9.K. Zienkowska, op. cit., s. 73-75.
10.APO, Hipoteka w Garwolinie, 104, k. 1-1v.
11.J. M. Cygan OFMCap. „Dzieje parafii Sobienie Jeziory”, Biała Podlaska 2001, s. 34.
12.J. M. Cygan OFMCap., op. cit., s. 36-39.
13.J. M. Cygan OFMCap., op. cit., s. 149.
14.M. Rombel „Powstanie parafii w Sobieniach Jeziorach” oraz „Kult świętej Barbary w parafii Sobienie Jeziory”, Sobienie Biskupie 2006, mps.
15.J. M. Cygan OFMCap., op. cit., s. 54-57. J. Kosmowski MIC ks. „Marianie w latach 1787-1864”, Studia Marianorum 7, Warszawa-Lublin 2004, s. 67, 93-94, 129.
16.J. M. Cygan OFMCap. „Sobienie Szlacheckie – majątek rodowy Jezierskich, jego przynależności i dzieje”, op. cit., s. 38.


MARIUSZ ROMBEL, 20011.08.31



© COPYRIGHT BY MARIUSZ ROMBEL 2011

WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Żadna część tej pracy nie może być powielana i rozpowszechniana za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych, kopiujących, nagrywających i innych – bez pisemnej zgody autora i wydawcy.
ZAKAZ PUBLIKACJI I KOPIOWANIA
Łamanie zakazów zagrożone jest odpowiednimi karami Kodeksu Karnego oraz odpowiedzialnością cywilną i będzie dochodzone z całą bezwzględnością
POZWOLENIE AUTORA MOŻNA UZYSKAĆ POD NR. TEL.
(0-25) 623-18-59

 

 

 

 

 
     

Licznik wejść na stronę od 12.10.2008

Copyright 2007 - Realizacja KreAtoR